2011 Listopad | Melbourne. Dobre miejsce na wioskę

Wyjedź do Australii. Blog Moniki i Przemka, czyli Australia z perspektywy mieszkańca.RSS wpisów RSS komentarzy

Listopad 2011- archiwa

Szybkie australijskie śniadanie- czyli płatki z custard’em i bananami

Banany u nas wreszcie staniały. Cena spadła z 10$ do 3$ za kilogram, co w jednej gazetce reklamowej określane zostało jako bonanza bananowa.
Dzisiaj na śniadanie jadłam custard (coś pomiędzy jogurtem, a luźnym zimnym budyniem z dodatkiem jaja) + banan + płatki kukurydziane.
Szybkie, pożywne śniadanie, które mój syn mógłby jeść 3 razy dziennie.

Komentarze (6)

11 listopada w Australii: Dzień Pamięci

W Australii, podobnie jak we wszystkich krajach Wspólnoty Brytyjskiej (i nie tylko, bo również np. w USA i Francji) 11 listopada jest Dniem Pamięci (Remembrance Day), czczonym z okazji rocznicy zakończenia Wielkiej Wojny.

Wielka Wojna to oczywiście 1 wojna światowa (zakończona 11 listopada 1918 r.), która pochłonęła w wymienionych krajach ogromne liczby ofiar i odbiła się ciężką traumą na kolejnych pokoleniach oraz zachowaniu tych państw choćby w obliczu 2 wojny światowej.

Dzień Pamięci nie jest świętem państwowym w Australii. Jednak we wszystkich miastach Australii 11 listopada dokładnie o godzinie 11 odbywają się uroczystości ku czci poległych w walkach zbrojnych. Nie inaczej jest w Melbourne, gdzie główne uroczystości z udziałem wszystkich stanowych szych mają miejsce pod okazałym pomnikiem Shrine of Remembrance. Pomimo dnia pracy uroczystości zgromadziły całkiem pokaźny tłum ludzi. W tym mnie, ale ja przecież świętowałem podwójnie, bo dzisiaj mamy przecież Święto Niepodległości…

Dzień Pamięci, 11/11/2011, Melbourne, Australia

czerwone maki są kwiatem-symbolem pamięci

Czytaj dalej »

Komentarze (9)

Tysiącnoga

stonoga

Biegała sobie pod naszym namiotem i pewnie się zdziwiła, że ktoś rankiem dach zabrał…

Ktoś chętny żeby policzyć nogi?

stonoga

* Nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził. Otóż nie jest to stonoga, ale dwuparzec, albo krocionóg. Dokładnie: Pogonosternum nigrovirgatum chyba. Po angielsku: millipede, czyli rzekłbym: tysiącnoga.

Komentarze (4)

Przerwa w pracy i ….

Dzisiaj w czasie spaceru, w czasie lunchu nad rzeką spotkałam znajomego z pracy. Nic nie byłoby w tym dziwnego gdyby nie fakt, że łapał ryby. Woda tylko trochę mętna w Yarze , także połów się nie udał. Nietypowy sposób spędzania przerwy lunchowej.

Komentarze (9)

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook

Switch to our mobile site