2011 Sierpień | Melbourne. Dobre miejsce na wioskę

Wyjedź do Australii. Blog Moniki i Przemka, czyli Australia z perspektywy mieszkańca.RSS wpisów RSS komentarzy

Sierpień 2011- archiwa

Spacerując po botaniku (2)

Jak się żyje w końcu sierpnia w Melbourne? Znakomicie i to całkiem musowo. Oto niestrudzony Economist Intelligence Unit przygotował kolejną wersję swojego raportu nt. miast najlepszych do życia. Wynik? Tadam! Melbourne otwiera stawkę.
W ogóle Australia wypadła nieźle. W pierwszej dziesiątce jest jeszcze Sydney (6) i Perth oraz Adelajda (8 ex aequo). Brisbane podobno na miejscu 21. Nie wiem, na którym miejscu jest Warszawa, bo EIU nie udostępnia za darmo całego raportu i ja czytałem tylko wycinki publikowane w mediach…

EIU opublikował swój raport dokładnie 30 sierpnia, więc w „Melbourne Day”, czyli 176 rocznicę założenia miasta (a raczej wioski, miasto przyszło później z rozkazu z Sydney).

W takim oto podniosłym dniu wybrałem się na kolejny spacer do naszego botanika. Poprzednia relacja z botanika była robiona głęboką zimą. Teraz mamy przedwiośnie, chociaż formalnie dzisiaj jest ostatni dzień zimy. Zapraszam.

Wilczomlecz ozdobnyWilczomlecz ozdobny
CameliaSezon na camelie powoli się kończy

Czytaj dalej »

Komentarze (10)

Bats by Tomek- Nietoperze wg Tomka i tydzień nauki

W Australii mamy obecnie tydzień nauki, organizowane są różne konkursy i spotkanie z nauką.
Jednym z konkursów był „Mini książeczka o nauce”, w którym obydwoje moje dzieci brały udział.
Dzisiaj otrzymaliśmy maila, że książeczka Tomka wygrała wśród dzieci ze szkół podstawowych i rozdawana była dla wszystkich Melbournian na dwóch imprezach w Victoria Market.

Jak można zrobić własną taką książeczkę można przeczytać na stronie:
http://re-science.org.au/science-event/science-mini-zine-competition-2011-2647

Poniżej zaś link do książeczki Tomka o nietoperzach:
http://antypody.info/blog/wp-content/uploads/2011/08/BatsByTomekGrade1.pdf

Komentarze (7)

Link do wywiadu z panią Haliną Gromadowską

Wywiad z byłym nauczycielem tańca w Beskidach, które obecnie są w zawieszeniu.

Brak komentarzy

Pory roku w Australii

Pory roku są w Australii odwrócone w stosunku do tych, które znamy z Europy. To wiedzą wszyscy. Pierwsi Europejczycy, którzy zasiedlili Australię, próbowali dostosować zastaną sytuację do swoich brytyjskich przyzwyczajeń i podzielili rok na tradycyjne 4 pory, upraszczając dodatkowo daty rozpoczęcia pór roku. Tak więc oficjalnie w całej Australii obowiązuje następujący podział, prosty jak budowa cepa:

  • wiosna: wrzesień, październik, listopad
  • lato: grudzień, styczeń, luty
  • jesień: marzec, kwiecień, maj
  • zima: czerwiec, lipiec, sierpień.

Realnie na to patrząc pasuje to do całości kontynentu jak pięść do nosa. Z grubsza sprawdza się to w południowo-wschodniej Australii, przy czym często uznaje się, że jedynym miastem, w którym naprawdę obowiązują tak wyszczególnione pory roku jest Canberra (nb. stolica), gdzie latem jest gorąco, a zimą potrafi spaść śnieg. Już np. w takim Melbourne sprawa nie jest oczywista. Tutajsza zima przypomina raczej względnie ciepły polski październik i jest sezonem kwitnienia i wzrostu dla wielu rodzimych gatunków roślin. W innych miastach jest jeszcze inaczej, a w północnej części kontynentu nie ma praktycznie mowy o podziale na 4 pory roku.

Wniosek jest prosty: w Australii nie ma jednolitego klimatu, kraj podzielony jest na różne strefy, a każda ze stolic stanowych ma do zaoferowania inny zestaw pogodowy. Wybierając się więc na wakacje, albo nawet w krótką podróż warto przyjrzeć sie temu, co może nas spotkać w różnych częściach kraju.

Co ciekawe ten problem dotyczy nie tylko turystów, ale i Australijczyków. Dla przykładu mieszkańcy Queensland notorycznie lubią wysiadać na lotnisku w Melbourne w krótkich spodenkach, przeżywać natychmiastowy szok klimatyczny i pierwsze kroki kierować do sklepu z ubraniami…

Poniższa mapka pokazuje podział Australii na najważniejszych 6 stref klimatycznych.

Czytaj dalej »

Komentarze (9)

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook

Switch to our mobile site