Przemek, 31 gru 2010. Wiktoria
Stan Wiktoria położony jest nad Oceanem Południowym oraz Cieśniną Bassa. W dużej części plaże oceaniczne są mało zachęcające do uprawiania sportów wodnych przez amatorów. Fale są wysokie, a woda zwykle zimna. Uwielbiają to surferzy ubierający się w ciepłe stroje piankowe, natomiast inni szukają bardziej ustronnych miejsc.
Takim właśnie miejscem jest Sandy Point. Maleńka miejscowość położona z jednej strony nad groźnymi wodami Cieśniny Bassa, a z drugiej nad zatoczką o jakże wymyślnej nazwie: Shallow Inlet (pol. płytka zatoczka). Jest to jedno z tych miejsc, w które nie macie najmniejszych szans dotrzeć, będąc w Australii przejazdem jako turyści. Sandy Point nie reklamuje się w folderach turystycznych, o jego istnieniu wiedzą tylko Wiktorianie.
Na plażę nad Shallow Inlet można w czasie odpływu wjechać samochodem:

To zielone „coś” nad brzegiem wody jest miejscem zamieszkania dla milionów maleńkich krabów.

krabik z bliska, miał góra 2 cm (razem z odnóżami)
Czytaj dalej »
Przemek, 24 gru 2010. Życie w Australii
Nie ma to jak Święta w środku lata. Zajmuje to trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić, ale po kilku latach życia tutaj już myślę, że to kapitalne rozwiązanie. Spędzenie Świąt za stołem i przy telewizorze nam w każdym razie nie grozi. Jutro zabieramy dzieci, dziadków, sprzęt kempingowy i ruszamy w kierunku Wilsons Promontory.
Wszystkim naszym czytelnikom życzę, aby również wyrwali się z domu i poszli sprawdzić co słychać na śniegu (czy co tam obecnie leży u Was za oknem). Gdyby komuś jednak nie chciało się wychodzić z ciepełka to zamiast męczyć kolejny raz Kevina Samego W Domu niech poogląda dwie nowe galerie zdjęć, jakie wrzuciłem na stronę. Bardzo słonecznych zdjęć z Półwyspu Mornington koło Melbourne oraz z Wyspy Kangura koło Adelajdy.
Ja piszę te słowa jeszcze w pracy. Dochodzi właśnie godzina 14:00 i jestem jedną z ostatnich osób w biurze. Czas więc zacząć Święta, św. Mikołaj już z pewnością w drodze, a Marii lada chwila odejdą wody.
Wesołych Świąt!
Przemek, 10 gru 2010. Melbourne
Australia rozpoczęła swoją „światową” karierę jako więzienie. Nic więc specjalnie dziwnego, że w tej właśnie branży jest tutaj kilka wartych odnotowania miejsc. Jednym z nich jest Stare Więzienie w Melbourne (Old Melbourne Gaol).
Więzienie w Melbourne nie ma jednak wiele wspólnego z początkami Australii jako kolonii karnej, bo jak pamiętamy Melbourne zostało założone przez wolnych osadników. Więzienie pierwszych „gości” przyjęło pod swój dach w 1845 roku. Już w 1870 roku miasto rozrosło się tak znacznie, że dotychczasowe więzienie przestało wystarczać. Ostatecznie zamknięto je dopiero w 1929 roku. W okresie 2 wojny światowej więzienie na krótko powróciło do swojej roli, tym razem wykorzystane przez armię.
Od lat 70. XX w. Old Melbourne Gaol pełni funkcję muzeum.

Większość cel (do których wejścia widać na zdjęciu) można zwiedzić. Najczęściej znajdują się w nich ekspozycje dotyczące szczegółów życia i śmierci poszczególnych więźniów straconych w więzieniu w Melbourne.
Czytaj dalej »
Przemek, 3 gru 2010. Melbourne
Gdy ostatnio odwiedzaliśmy Albert Park była zima. Poniżej kilka migawek z wiosny, październik 2010.

szkółka żeglarska na jeziorze Czytaj dalej »
Przemek, 2 gru 2010. Życie w Australii
Może trudno w to uwierzyć siedząc w grubych czterech ścianach polskiego domu i spoglądając na płatki śniegu za oknem, ale w Australii od 2 dni mamy lato.
Lato w Wiktorii zawiało świeżym wiatrem tego roku. Pogoda od paru dni zupełnie niewiktoriańska, powietrze gorące i lepkie, temperatury 27-29 st.C, a na niebie zbierają się ciężkie chmury, z których pewnie spadnie kolejna rzęsista ulewa. Ja tymczasem przyjechałem wczoraj do pracy rowerem, a potem zostawiłem go w firmie nie mając ochoty zmoknąć i wróciłem do domu pociągiem. Dzisiaj udało się jakoś myknąć w przerwie między deszczami.
Świeżym wiatrem zawiało też po sobotnich wyborach do parlamentu stanowego. Rządząca w Melbourne od 11 lat Partia Pracy straciła grunt pod nogami i rząd dostał się w ręce koalicji Liberałów i Partii Narodowej. Wynik ciekawy, bo w całkiem niedawnych wyborach federalnych Partia Pracy wypadła w Wiktorii bardzo dobrze. Jednak wybory stanowe rządzą się innymi prawami.
Jeszcze ciekawszy jest mizerny wynik Zielonych. Partia miała być na fali wznoszącej, liczyła na 4-5 posłów, a tymczasem nie dostanie ani jednego. I dobrze.
Poza tym w piątek mają się decydować losy wyboru gospodarzy mundiali w 2018 i 2022 roku. Australia liczy, że dostanie jedne z tych mistrzostw, chociaż w mediach nastroje są dość zmienne. Ozi najbardziej ufają oczywiście typowaniom bukmacherów, a u nich Australia przegrywa z USA i z … Katarem.
Trzymajcie kciuki za Australię! Chcemy finału na MCG!